Milcz i pozwól mówić

Komunikacja w biznesie – moda na ten slogan nie przemija, wszyscy wiedzą, że kluczem do sukcesu jest umiejętność porozumiewania się. Warsztaty, szkolenia, treningi – oferta dotycząca rozwijania umiejętności rozmowy – “właściwej” rozmowy, skutecznej rozmowy,  jest ogromna, każda firma oferująca tego typu usługi chwali się posiadaniem wiedzy na temat tego, jak rozmawiać, aby być słuchanym, jak się komunikować, aby emanowała z nas jednocześnie pewność siebie, jak i otwartość na słowa naszych rozmówców.

Warsztaty i szkolenia są bardzo potrzebne, pomagają “szlifować” istniejące umiejętności, pokazują nam i uświadamiają, jak ogromnie ważne są przeróżne aspekty komunikacji – a więc nie tylko to, co mówimy, ale jak mówimy, do tego przekaz niewerbalny, odpowiedni ubiór, uścisk dłoni – wszystkie te elementy oraz wiele więcej składają się na kompletny obraz naszej osoby oraz na jej odbiór przez otoczenie. Podczas szkoleń, ćwiczeń, wypływa całe mnóstwo niuansów, o których istnieniu moglibyśmy nie zdawać sobie sprawy, a których świadomość ogromnie ułatwia proces dialogu. Jak często przecież, nawet w życiu prywatnym (a może zwłaszcza w życiu prywatnym) wydaje nam się, że nasz przekaz jest czytelny, prosty, tylko po to by później ze zdziwieniem odkryć, iż nasz odbiorca zrozumiał nas zupełnie inaczej.

Czego brakowało naszej wypowiedzi? Czego brakowało rozmówcy? 

Najprostsza odpowiedź brzmi – danych. Informacji. Konkretów. Trener, z którym współpracuję poprosił mnie kiedyś o narysowanie osoby idącej na spacer. Narysowałam. “Rozczarowałaś mnie, Ania, zupełnie nie o to mi chodziło” – roześmiał się. Jego wizja spacerującej osoby była zupełnie inna od mojej. No właśnie – wizja. Gdybym zapytała o detale, szczegóły rysunku, nie potrzebowałabym “wizji”, miałabym prawdziwe informacje na temat tego jak obraz powinien wyglądać.

Podobnie jest w biznesie – zanim obwinimy kogoś o brak zrozumienia, nieuwagę, nie spełnianie poleceń, zapytajmy siebie, czy nasze komunikaty nie pozostawiają luki na interpretację. Jeśli taka luka istnieje, możemy być pewni, że zostanie ona “załatana” tyloma dopełnieniami, ile osób, które odebrały nasz przekaz.

Z kolei rozmawiając z klientem, kiedy to my jesteśmy po stronie “zbierającej” informacje, nie bójmy się pytać – o cel ogólny jak i o każdy detal, upewniajmy się, że dobrze rozumiemy słowa rozmówcy, zadawajmy jak najwięcej pytań – nie zostaniemy odebrani, jako osoby niekompetentne, wręcz przeciwnie – my znamy naszą ofertę, nie musimy nią “zadręczać” klienta, recytować jak wierszyk, jedyne, co trzeba uzupełnić, to wiedza na JEGO temat. I tą wiedzę zdobywajmy.

Jak więc najlepiej wypaść na spotkaniu z klientem, partnerem w biznesie, czy osobą prywatną? Wydaje się, że tytułowa myśl “Milcz i pozwól mówić” najbardziej zwięźle oraz trafnie odpowiada na to pytanie.

Pozwólmy mówić naszym rozmówcom, słuchajmy ich uważnie i pytajmy – dzięki temu, nawet bez wyrafinowanych “sztuczek” komunikacji, na pewno zostaniemy uznani za profesjonalistów.

 

Advertisements

About annamajorek

"Duża wiedza czyni skromnym, mała zarozumiałym. Puste kłosy dumnie wznoszą się ku niebu, kłosy pełne ziarna w pokorze chylą się ku ziemi." Caldwell Erskine
This entry was posted in Uncategorized and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s